Nowe okno – bułka z masłem

czyli o tym jak kupić dobre okno i w czym okna przypominają chleb codzienny

Z pozoru – okna można kupić tak samo łatwo, jak pieczywo: wystarczy wybrać się do najbliższego salonu, złożyć zamówienie i poczekać tydzień na montaż. W praktyce, sprawa wygląda dużo trudniej: w przeciwieństwie do przysłowiowych bułek – okien nie kupuje się codziennie. Dlatego ich decyzja musi być dokładnie przemyślana. Dalej – okien nikt nie sprzedaje na sztuki, po stałej cenie. Co więcej – żaden szanujący się salon nie sprzedaje okien również na metry. Dlaczego?

Dlatego, że  bułka może być pszenna, albo żytnia. A jeśli już jest z masłem, możemy wybierać pomiędzy masłem zwykłym, albo orzechowym. Z oknami jest dokładnie tak samo: do dyspozycji klienta pozostaje cała gama szyb, okuć i kolorów. Każde okno ma inne wymiary i wyposażenie. Dlatego przysłowiowy „metr okna” może różnić się ceną nawet o kilkaset złotych.

I o tym właśnie jest ten dział – ma zapoznać Państwa w przystępnym języku i w prosty sposób z tym, co w oknie jest tak naprawdę ważne: szybą, okuciem i profilem okiennym. Dlatego, kiedy Państwo przeczytacie nasze porady – będziecie w stanie dobrać okno idealnie do swoich potrzeb.